Mafia Art. ~ Yungi

Mafia Art. ~ Yungi

  • WpView
    Reads 5,147
  • WpVote
    Votes 426
  • WpPart
    Parts 61
WpMetadataReadComplete Sun, Dec 28, 2025
Sztuka ma różne oblicza. Sztuką mogą być piękne obrazy z cudownymi krajobrazami, ale sztuką może być też zabijanie ludzi dla pieniędzy. Osiemnastoletni Jeong Yun-ho wracając z galerii sztuki w Seoul napotyka podejrzanego mężczyznę. Song Min-gi, mając dziewiętnaście lat, już przejął posadę ojca jako szefa mafii w Seoul. Oni nie wiedzieli. Nie wiedzieli, że ich historia się tak potoczy. Ps. występują tutaj shipy poboczne takie jak Woosan, Jongsang i Seongjoong. Ogólnie dam wam jeszcze takie dodatkowe info, za które mam nadzieję, że mnie nie zabijecie. Trochę chłopaków odmłodziłam: Mingi- 19 Jongho-17 Yeosang-18 Yunho-18 San-19 Hongjoong-19 Wooyoung-17 Seonghwa-18 I też zniżyłam na potrzebę książki, Yunho do 180cm. Mam nadzieję, że będzie się wam to miło czytało! I dodatkowe miłego czytania!❤️ #1 w ateez (książka nie była poprawiana)
All Rights Reserved
#58
yungi
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Zbuntowany szczeniak v.2.0
  • Kastiel x Nathaniel
  • Enter the feelin' - drarry
  • ❛ᴄʀᴇᴇᴘʏᴘᴀsᴛᴀ sᴍs❜ ❲ ✔ ❳
  • Yoonmin ~texting
  • 𝑯𝒖𝒈 || 𝒀𝒖𝒏𝑮𝒊
  • 𝙴𝚌𝚑𝚘𝚎𝚜 𝚘𝚏 𝚢𝚘𝚞 [𝚂𝙴𝙾𝙽𝙶𝙹𝙾𝙾𝙽𝙶]
  • Czym jest ta miłość?
  • "Mafia miłość mimo wszystko" In-Ho x Gi-Hun
  • O tym, jak spłonął lód | SeongJoong

- Nie arogancki, tylko pewny siebie, a to różnica. - dał ręce na pierś i parzył na mnie przez moment z uśmiechem. Uśmiech specjalnie bo musi? Czy go coś bawi....? Ale zaraz ci uśmieszek zrzednie. - Nie zostawię tego bez rekompensaty - uśmiech nie schodził mi z twarzy. Lubię takich aroganckich, zbyt pewnych siebie dzieciaków. Przyjemnie się patrzy jak się poddają. A ten szczeniak zwinął zeszyt w rulon, przytknął mi go do czoła i mnie odpycha do tyłu. Aż się wyprostowałem i pomasowałem miejsce gdzie znajdowała się krawędź zeszytu. - Proszę się nie kłaść na ladzie. To po pierwsze - dzieciaku, powinieneś chociaż trochę się bać, czuć jakikolwiek dyskomfort, a nie mieć coraz lepszy humor... - A po drugie... Bierze coś czy przyszedł wkurwiać? Jak to drugie to do domu..! Robotę mam... - i z miłego uśmiech przeszedł płynnie do irytacji. ** Uwaga!!! Seks, przemoc, narkotyki, wulgaryzmy, dehumanizacja, gore i wszystko pochodne może znajdować się w tym opowiadaniu. Nie lubisz takich klimatów - nie czytaj!!!!**

More details
WpActionLinkContent Guidelines