GLORY, BOREDOM AND FLAME |SasuSaku|

GLORY, BOREDOM AND FLAME |SasuSaku|

  • WpView
    Reads 761
  • WpVote
    Votes 53
  • WpPart
    Parts 8
WpMetadataReadMatureOngoing
WpMetadataNoticeLast published Fri, Apr 3, 2026
- Powiem coś pani, choć może to zszokować pani prawe, wrażliwe serduszko. - Może pan spróbować - prychnęła, zadzierając wysoko brodę. - Psy, które są agresywne i nie dają się ułożyć należy uśpić. Nikt ich nie chce. - Spojrzał jej głęboko w oczy, chcąc by na pewno zrozumiała jak głupia wydawała mu się jej walka w sprawie Sasuke. - Nadają się tylko do gryzienia. - W świetle prawa nawet takim psom, póki żyją, należy zapewnić czystą budę - odparowała uparcie, nie cofając się ani trochę. - I nie można trzymać ich przez miesiąc na łańcuchu. Konoha zmaga się z powojennym kryzysem, idzie zima i każdemu jest ciężko. Sasuke odsiaduje wyrok w więzieniu, Sakura próbuje się zaharować na śmierć, a Naruto jak zwykle daje z siebie wszystko, by nie tracić nadziei. Czy drużyna 7 odnajdzie się nawzajem w nowej rzeczywistości? Zapraszam na mój freestyle w Uniwersum Naruto, gdzie ślizgam się po kanonie, a czasem trochę (a nawet bezczelnie) go ignoruję.
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Snowflakes || minsung
  • Potter? ☆ Draco Malfoy
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • 𝐎𝐩𝐩𝐨𝐫𝐭𝐮𝐧𝐢𝐭𝐲 |Draco Malfoy|
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • midnight daisies || MINSUNG
  • NEMO | OKI

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines