Sofia nie liczy się z zasadami - ani cudzymi, ani swoimi. Robi, co chce, kiedy chce, i nie pyta, czy ktoś będzie jej za to nienawidził. Każdy dzień to chaos, adrenalina i decyzje, które normalni ludzie nazywaliby szaleństwem. Gniew, śmiech, ból - wszystko miesza się w jednym szybkim, nieprzewidywalnym rytmie. Przyjaźnie są jak miny, miłość jak pułapka, a wrogowie czają się w każdym cieniu.
Tylko że w tym wszystkim jest ktoś, kto patrzy. Obserwator widzi każdy jej ruch, każdą słabość, każdy impuls, którego ona sama czasem nie rozumie. Sofia nie wie, czego się spodziewać ani kto naprawdę stoi po jej stronie. I w tym tkwi cały dramat - bo czasami ten, kto patrzy, może zmienić wszystko.
Drugi tom Sagi Santo.
Kontynuacja serii „Rodzina Santo".
Adamo Vitto, brat Melody, od trzech lat mieszka w Nowym Jorku. Mężczyzna nadal nie wykonuje wielu zadań dla rodziny i nie planuje tego zmieniać. Najchętniej odciąłby się od mafii i prowadził zupełnie zwyczajne życie.
Jednak okazuje się, że wkrótce będzie bardzo potrzebny rodzinie, wobec której będzie musiał wypełnić zobowiązania. Dwudziestojednoletnia Sofia Santo, po tym, jak została zaatakowana na uczelni, potrzebuje kogoś, kto nauczy ją samoobrony. Dziewczyna, podobnie jak Adamo, nie chce mieć nic wspólnego z mafią, ale jej życzenia niestety nic nie znaczą wobec obowiązku zamążpójścia czekającego na każdą księżniczkę mafii.
Między Adamo i Sofią, którą mężczyzna szkoli, tworzy się więź, która z czasem przekracza granice zwykłej przyjaźni. Jednak Adamo nie może zostać mężem Sofii i wkrótce para przekona się, że ich uczucia względem siebie niezmiernie uprzykrzą im życie. Bracia Sofii już szukają kandydata do jej ręki...