Nie planowałam wracać.
Kiedyś byłam Larissą - cichą, słabą dziewczyną, której życie nie należało do niej. Uciekłam do Nowego Jorku, chcąc zostawić za sobą rodzinę, miasto i wszystko, co mnie niszczyło. Zbudowałam siebie na nowo. Lorena nie była ofiarą. Lorena wiedziała, jak przetrwać.
Myślałam, że miałam to już za sobą. Że tamto życie mnie nie dogoni. Ale wystarczył jeden człowiek, jeden mafioso, by cały budowany spokój runął w jednej chwili. Nagle nie miałam wyboru - po siedmiu latach musiałam wrócić do miejsca, którego nienawidziłam. Do miasta, które znało mnie jako kogoś, kim już nie byłam.
Znowu byłam w Paryżu. Zderzałam się z miejscami, które pamiętałam, i ludźmi, którzy pamiętali mnie... ale nie taką. Widziałam ich spojrzenia - niedowierzanie, podejrzliwość. Oni chcieli Larissę. Problem w tym, że ona już nie istniała.
II CZĘŚĆ DYLOGII „BLOOD"
Prawie trzy lata po wydarzeniach, które zmieniły jej życie na zawsze, Selena próbuje odnaleźć spokój w nowym miejscu. Choć nauczyła się żyć z bliznami, jakie pozostawił po sobie Louis, dawne demony nie zniknęły całkowicie.
Wraz z przyjaciółmi tworzy nową rodzinę - pełną kłótni o drobiazgi, głośnych śmiechów i codziennych wyzwań. Prowadzi własny klub bokserski - miejsce, które daje jej siłę i poczucie kontroli, jakiego tak długo jej brakowało. Choć jest w związku z Maxem, coraz częściej zastanawia się, czy to, co ich łączy, naprawdę może nazwać szczęściem.
Zwłaszcza że cień Oliviera, wciąż powraca w myślach, przypominając, że przeszłość nigdy nie znika całkowicie.
Wszystko się zmieniło. Ale czy na pewno?