NEMO | OKI

NEMO | OKI

  • WpView
    Reads 80,781
  • WpVote
    Votes 6,172
  • WpPart
    Parts 48
WpMetadataReadComplete Fri, Jun 26, 2026
WpInfo
Fanfic
Lea Moretti, 22-letnia brunetka o oczach w kolorze oceanu. Pół roku temu wyjechała z Polski, zostawiając za sobą wszystko, miasto, wspomnienia i jego. Wraca do Wrocławia, gdzie nic nie jest takie samo. On też nie. Oskar nigdy nie przestał być częścią jej życia, nawet kiedy fizycznie z niego zniknął. Teraz muszą zdecydować, czy to, co ich łączy, jest warte kolejnej próby. Czy Lea będzie w stanie ponownie mu zaufać?
All Rights Reserved
#4
dresscode
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • THANK U, NEXT || OKI
  • 𝙃𝙖𝙡𝙡 𝙤𝙛 𝙁𝙖𝙢𝙚 || minsung
  • In Your Arms, I Found Home | 𝓂𝒾𝓃𝓈𝓊𝓃𝑔!
  • CELEBRITY CRUSH || MATA
  • 𝐈𝐧𝐞𝐯𝐢𝐭𝐚𝐛𝐥𝐞 |Draco Malfoy|
  • 𝐌𝐫. 𝐏𝐫𝐨𝐟𝐞𝐬𝐬𝐨𝐫 | 𝐘𝐨𝐨𝐧𝐦𝐢𝐧
  • W ZWIĄZKU Z MUZYKĄ.
  • 𝕿𝖍𝖊 𝕯𝖗𝖊𝖆𝖒 || Hyunlix

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines