Pan i Pani Profesor [DRAMIONE]

Pan i Pani Profesor [DRAMIONE]

  • WpView
    LECTURI 52,243
  • WpVote
    Voturi 1,932
  • WpPart
    Capitole 27
WpMetadataReadComplet lun, apr 14, 2025
Hermiona Granger i Draco Malfoy - dawni wrogowie, teraz... współpracownicy? Kiedy oboje obejmują posady nauczycielskie w Hogwarcie, zaczyna się nowy, pełen wyzwań rozdział ich życia. Codzienne spotkania w pokoju nauczycielskim, przekomarzanki na korytarzach i nieoczekiwane chwile porozumienia sprawiają, że iskry latają nie tylko podczas zajęć z transmutacji i eliksirów. Jednak jej świat rozpada się na nowo, gdy dowiaduje się, że Ron został nowym gajowym. Jego obecność w zamku budzi w niej paniczny strach i wspomnienia, które tak długo próbowała wymazać. ? SPOILER ALERT! RON JEST TU TOTALNYM PSYCHOLEM.
Toate drepturile rezervate
#11
dracohermiona
WpChevronRight
Alătură-te celei mai largi comunități de povestiri din lumePrimește recomandări personalizate de povești, salvează-ți favoritele în biblioteca ta și comentează și votează pentru a-ți dezvolta comunitatea.
Illustration

S-ar putea să-ți placă și

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Snowflakes || minsung
  • NEMO | OKI
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • Save her || Spider-Man
  • teacher's pet | yoonmin
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Mai multe detalii
WpActionLinkLinii directoare referitoare la conținut