W tym opowiadaniu nikt nie ma czystego sumienia. Nikt nie jest całkowicie dobry ani zły. Leo to 18 letni chłopak, który zostaje wciągnięty w mafijne porachunki przez długi swojego ojca. Z dnia na dzień jego w miare poukładane życie po prostu przestaje istnieć. Wracając z siłowni myślał jeszcze na jaką uczelnie wysłać papiery. Z zamyślenia wyrwały go krzyki dochodzące z jego domu. Red to 21 letni członek mafii, który pare lat temu cudem uszedł z życiem ze strzelaniny w rodzinnym domu. Podobnie jak Leo, dokładnie wiedział jak kończy się niespłacanie pożyczki wziętej od mafii. Tylko tym razem to on był po tej drugiej stronie i dowodził całym planem egzekucji. 🖤Fragment opowiadania🖤 - Red? - w drzwiach stał Leo. Mężczyzna bez słowa do niego podszedł i wciągnął do pokoju. - Co ty.. - Leo nie dokończył zdania, bo Red wpił swoje usta w jego. Chłopak poczuł jak jego oczy zaczynają się szklić. Westchnął czując na swoim ciele dreszcze przyjemności. - Teraz będziesz pamiętał? - wyszeptał Red. - O czym ? - spojrzał na niego zdziwiony. - O pocałunku.. bo ja nie zapomniałem nawet o tym pierwszym. - musnął ponownie jego usta. - Teraz rozumiesz czemu tak wariuję? ______ Przy tym opowiadaniu dobrze się słucha Goth-Sidewalks and Skeletons
More details