Miłość, która była wszystkim. Śmierć, która zabrała wszystko. I on - który został z niczym.
W świecie, gdzie czas zatrzymał się wraz z ostatnim oddechem ukochanej osoby, Hyunjin próbuje przetrwać w jedyny sposób, jaki zna - pisząc. Każdy list to krzyk w pustkę, modlitwa do kogoś, kogo już nie ma, i jednocześnie upadek. Z każdą literą coraz głębiej wchodzi w ciemność, w której rozdziera go tęsknota, obsesja i głód zemsty.
To nie jest historia o przebaczeniu. To opowieść o tym, co dzieje się, gdy miłość nie ma już gdzie iść, a serce nie potrafi przestać kochać, nawet po śmierci.
Pięć listów. Pięć etapów rozpadu duszy. I jedna prawda, której nie da się cofnąć.
> „Nie wiem już, gdzie kończy się moje cierpienie, a zaczynasz Ty. Może to to samo"