To opowieść o uczuciu, które nie zaczęło się wtedy, kiedy powinno - ale przetrwało mimo wszystko.
Ona kochała go od pierwszego spojrzenia w liceum. Pisała mu wiersze, których nie przeczytał właściwie. Patrzyła za długo, gdy on tylko przelotnie zerkał. Była dziewczyną, która kochała w ciszy - dojrzalej niż jej wiek i odważniej, niż pozwalała sobie przyznać.
On? Nie był gotowy. Nie wtedy. Może nie przez wiele lat. A może po prostu potrzebował zgubić się w życiu, by zrozumieć, kogo kiedyś naprawdę miał obok.
Po dwudziestu latach spotykają się znów - dorośli, spokojniejsi, ale z uczuciem, które nie zgasło. Wspomnienia wracają: wiersz wręczony o świcie, walentynkowy pocałunek, spojrzenia, które unikały prawdy. Tylko czy teraz mogą być „my", jeśli przez całe życie była tylko „ona"?
„My, czy tylko ja?" to subtelna, intymna historia o nadziei, która się nie poddała. O kobietach, które kochają za bardzo. O chłopcach, którzy dorastają zbyt późno. I o tym, że niektóre uczucia nie potrzebują spektakularnych wyznań - wystarczy, że wytrwają.