Dwoje ludzi, jak dwie strony tej samej ciszy - spotykają się wzrokiem, choć nie patrzą na siebie bezpośrednio.Łączy ich coś trudnego do uchwycenia: może wspólne milczenie, może kruchość ukryta za siłą spojrzenia. Ona nosi na twarzy cień, który zna drogę do gniewu i do zrozumienia. On jest światłem, które nigdy nie świeci wprost - ale rozjaśnia to, co ukryte.To spotkanie dwóch światów: ciepłego i chłodnego, dnia i nocy, rzeczywistości i snu. A jednak - kiedy spojrzysz głębiej - zobaczysz, że to jedno spojrzenie, jedno serce w dwóch rytmach
Todos los derechos reservados