Czternasta Noah [DGM FF]

Czternasta Noah [DGM FF]

  • WpView
    LETTURE 333
  • WpVote
    Voti 32
  • WpPart
    Parti 12
WpMetadataReadIn corso
WpMetadataNoticeUltima pubblicazione mer, apr 15, 2026
A gdyby tak Vivian trafiła do Czarnego Zakonu znacznie wcześniej? Czy cokolwiek by to zmieniło? Spotkanie z Tiedollem wywołało lawinę zdarzeń. Vivian ma swoje tajemnice, ale szybko odkrywa, że każdy z egzorcystów skrywa własne. Ścieżka, którą kroczy, może ją w każdej chwili zabić. Odpowiedzi zaś nigdy nie są proste. Jest to alternatywna wersja "Córki Jednego z Nich" Okładka by @djinnydjinndjinn
Tutti i diritti riservati
#3
noah
WpChevronRight
Entra a far parte della più grande comunità di narrativa al mondoFatti consigliare le migliori storie da leggere, salva le tue preferite nella tua Biblioteca, commenta e vota per essere ancora più parte della comunità.
Illustration

Potrebbe anche piacerti

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • Snowflakes || minsung
  • NEMO | OKI
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • teacher's pet | yoonmin
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Save her || Spider-Man
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Più dettagli
WpActionLinkLinee guida sui contenuti