„Pakt Cienia i Ognia"
W głębi lasów Niflheimu, gdzie słońce nie wschodziło od tysiącleci, a mgła zdawała się szeptać przeklęte modlitwy, narodziła się VigDis - córka wiedźmy i umarłego króla. Miała włosy niczym atrament w świetle księżyca i oczy jaśniejsze niż błyskawica. Wychowana przez klan zaklinaczek, uczyła się od najmłodszych lat sztuki run, zaklęć i tego, jak przetrwać w świecie, gdzie magia umierała.
Ale los VigDis był zapisany w krwi pradawnych.
W dniu, w którym miała przysiąc lojalność Starszym, las zadrżał, a niebo zapłonęło ogniem. Z otchłani czasu i piekła, wyrwany przez rytuał, pojawił się Mefistofeles - upadły książę piekieł, pan ognistego cienia. Miał skrzydła z żywego płomienia i spojrzenie, które paliło dusze.
Wszyscy rzucili się na kolana.
Ale nie VigDis.
Jej spojrzenie spotkało jego - nieustraszone, pełne wyzwań, jakby znała go z poprzedniego życia.
Mefistofeles, który przez wieki był jedynie narzędziem zniszczenia, poczuł coś, co uznał za zapomniane - ciekawość. Zamiast pochłonąć jej duszę, zaproponował pakt: on odda jej moc nie do opisania, a ona poprowadzi go do serca Światła - miejsca, gdzie nawet piekło nie mogło sięgnąć.
Tak zaczęła się ich podróż - ona z jego runą wypaloną na skórze, on z jej szeptem w sercu.
Wspólnie przemierzali upadłe królestwa, pogrążone świątynie, i miasta, które pamiętały tylko cierpienie. VigDis rosła w siłę, ale wraz z nią rosło coś niebezpieczniejszego - uczucie. Mefistofeles nie znał miłości. Ale czuł, że jej obecność wypala w nim coś starego, coś... ludzkiego.
Gdy dotarli do Bramy Światła, VigDis miała wybór: poświęcić demona, zakończyć jego istnienie i przywrócić równowagę - lub złamać wszystkie prawa stworzenia i przekształcić świat w coś nowego.
Spojrzała na niego. A on, choć był królem ciemności, nie błagał.
Wybrała jego.
I świat zapłonął od now
Todos los derechos reservados