Aleksiej miał tylko przetrwać. Tristan - nie miał czuć.
Ale to, co zaczyna się rodzić między nimi, przeczy każdej regule, każdej przysiędze, każdej definicji.
Po wszystkim, co stracili - po zdradach, po śmierci, po duszonym bólu i latach milczenia - próbują zbudować cokolwiek. Zaufanie. Współpracę. Może coś więcej. Ale kiedy Alex zaczyna widzieć duchy, których nigdy nie powinien widzieć, a wspomnienia z dzieciństwa wracają z bólem migreny i krwią na dłoniach, nie ma już miejsca na „normalność". Maski opadają. Lojalność pęka. Między uczuciem a zniszczeniem zostaje tylko cienka linia.
I wtedy pojawia się on.
Sebastian Ravakhan nie potrzebuje armii. On potrzebuje czasu. I ran, które nigdy się nie zagoiły.
Bo Ravakhan nie walczy. On patrzy. On rozsadza. On mówi prawdę, której nikt nie chce usłyszeć.
A gdy już zasiać w kimś wątpliwość - nie musi go zabijać. Wystarczy, że pozwoli mu zrobić to samemu.
kontynuacja mojej powieści "Przypieczętowany los"
za okładkę ponownie dziękuję @lolablahaj, idealnie dopełniasz mój świat nimi!
All Rights Reserved