"- Uciekaj, walcz, przeżyj. - powiedział Dave, ściskając lekko dłoń Jenny i pomagając jej wejść pod górę piachu. Wbrew pozorom nie było to wcale takie łatwe. - Uciekaj, walcz, przeżyj. - powtórzyła cicho, czując, jak do oczu wpada jej trochę piachu. Zmrużyła powieki, trąc oko jedną dłonią, by jakoś pozbyć się piasku. - Myślisz, że jak daleko są? - Tam. - odparła Jenna, wskazując w jakimś kierunku. Chłopak prędko zauważył kilka sylwetek zmierzających kilkaset metrów od nich. - Musimy ich dogonić. - dodała z determinacją, gotowa nawet biec, byleby być przy przyjaciołach. Nie mogła dać im znowu zniknąć. - Coś czuję, że długa droga przed nami. - mruknął David, ciągnąć ją w odpowiednim kierunku. Dziewczyna nie stawiała oporu, podobnie, jak te kilka tygodni wcześniej. - Dla nich jestem w stanie zrobić wszystko. - wyszeptała, zaciskając dłoń w pięść. Chłopak doskonale to widział i dlatego nie odezwał się ponownie. Ona nigdy nie kłamała, wiedział to. I za to tak bardzo ją kochał. " Kim była? Streferką, przyjaciółką, pomocnicą, siostrą... Dla każdego kimś innym. A jednak to ona trzymała ich wszystkich razem, na dobre i złe. Bo była tą, która się nie poddawała, tą, która zawsze dążyła do celu. Tą, która nie dała im umrzeć.
More details