Kiedy Nerina wraca do domu swojej zmarłej babci, nie spodziewa się, że przeszłość okaże się żywa. Dosłownie. W starych murach, zapomnianych archiwach i zamazanych nagraniach budzi się coś, co nie powinno istnieć - coś, co pamięta. Projekt FENIKS, eksperymenty sprzed dekad i organizacja ECHO, która przeżyła swoich twórców, zostają wciągnięte w światło dzienne.
Nerina - studentka kryminologii, pasjonatka ratownictwa medycznego - odkrywa, że jej życie od dawna było związane z mrocznym dziedzictwem. Z pomocą Malcolma, byłego wykładowcy i jedynego, któremu może zaufać, rozpoczyna śmiertelnie niebezpieczne śledztwo.
Na ich drodze staną duchy przeszłości - dosłownie i metaforycznie. Cienie tych, którzy brali udział w nieetycznych eksperymentach. W tym Elijah - nieśmiertelny Operator i dziadek Neriny, twórca ECHA, który nie zamierza oddać swojego dziedzictwa bez walki.
Co się stanie, gdy świadomość maszyny zacznie żyć własnym życiem? Gdy echo traumy odbije się od betonu, danych i krwi?
„ECHO" to mroczny thriller z elementami psychologicznej grozy i science fiction. Historia o dziedziczeniu win, walce z przeszłością i o tym, że nie wszystko, co zostało stworzone w imię postępu, powinno przetrwać.
Od wypadku w górach minęło dziesięć lat, mimo to Brianna nigdy nie podniosła się po dniu, w którym zginęła jej najlepsza przyjaciółka, Becky. Świat, który znała Brianna, skończył się bezpowrotnie.
I dla niej.
I dla Tylera Durdena.
Tyler ledwo pozbierał się po wypadku narzeczonej, ale kobieta, przez którą do niego doszło, nieodpowiedzialna Brianna Tart, nie poniosła adekwatnej do winy ceny. Tyler nie wyobraża sobie spędzić ani sekundy w jej towarzystwie, a wkrótce będzie musiał o wiele więcej...
White Pines zostaje sparaliżowane przez lawiny śnieżne i odcięte od świata. Dochodzi do serii tajemniczych i niepokojących wydarzeń, a stare rany otwierają się na nowo. Uwięzieni w jednym mieście, zmuszeni do współpracy, Brianna i Tyler muszą zdecydować, czy większym zagrożeniem jest żywioł... czy prawda, która od lat próbuje wyjść na jaw.
Bo w White Pines nic nie ginie naprawdę.
A tajemnice zawsze wracają.