|DAMIRAE| Rodziny się nie wybiera...
„Patrzyłem w jej ametystowe oczy. Wpatrywały się we mnie wyczekująco.
-Nic nie powiesz?
Zapytała z lekką irytacją w głosie, którą wyczułem bez problemu. Jej malinowe usta zacisnięte były w wąską kreskę, a jej zazwyczaj blada skóra stała się odrobinę czerwona z powodu zdenerwowania.
-Mogłeś zginąć!
Wykrzyknęła rozemocjonowana. Rzadko kiedy pokazywała emocje. Te jednak musiały być silne i nie mogły usiedzieć w jej wnętrzu. Widząc że nie zbieram się do odpowiedzi założyła ręce na piersiach i ponagliła.
-Więc? Co masz mi do powiedzenia?
Fuknęła. W końcu zdołałem udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi.
-Jesteś piękna."
Taaak. Taki wstęp :) [nie ma miejsca w książce]
Zapraszam na moje nowe opowiadanie. Garść podstawowych informacji, jeśli dopiero zaczynasz czytać moje ff:
-Tworzę własne postacie
-Łączę uniwersum
-Mocno naginam poprawność (to fanfiction, więc szaleje i wykorzystuje fakt, że nikt mi nic nie powie na coś, co wygląda jak błąd, a to celowe zagranie ;))
To tyle. Baw się dobrze! ❤️
Abgeschlossene Geschichte