Żyła sama. Bez bliskości, bez słów, bez ciepła - tylko ona, kot i milczenie, które z czasem stało się domem.
Bała się ludzi. Bała się spojrzeń, dłoni, które mogły zniszczyć. A mimo to... pragnęła. Cicho, nieśmiało, do bólu szczerze.
To opowieść o kobiecie, która nie chciała być uratowana. Tylko zauważona. I o kimś, kto nie wtargnął, lecz poczekał.
Aż sama otworzy drzwi.
All Rights Reserved