Dziewiętnastoletnia Keira Fletcher zostawia za sobą Kalifornię, by rozpocząć nowy rozdział na prestiżowym Columbia University w Nowym Jorku. Marzyła o świeżym początku, nowych znajomościach i spokojnym życiu w świecie akademickim, gdzie wszystko miało być przewidywalne i uporządkowane. Chciała skupić się na nauce o tym, co kieruje ludźmi, ich decyzjami i motywacjami - studiowanie tego, co kryminalne, miało być jej nowym światem.
Nie spodziewała się jednak, że już na samym początku natknie się na kogoś, kto kiedyś porządnie namieszał jej w głowie. Jayden Reeve, teraz student prawa, pojawia się ponownie, jak cień z przeszłości, o którym próbowała zapomnieć. Jest bardziej dojrzały, nieco zmieniony, ale wciąż równie nieprzewidywalny i tajemniczy. Jedno pozostało takie samo - jego spojrzenie, puste i chłodne jak kiedyś.
Ich drogi znów się splatają, a każde spotkanie stawia dziewczynę przed pytaniami, których nie potrafi rozwiązać. Tajemnice, przeszłość i brak jasnej komunikacji między nimi sprawiają, że nic nie jest takie, jakie się wydaje. A gdy Keira przypadkiem odkrywa, że chłopak może być zamieszany w coś, co nie ma nic wspólnego z prawem, jej świat znów zaczyna się chwiać. Nie potrafi jednak oprzeć się pokusie odkrycia, co tak naprawdę się za tym kryje.
Bo czasem przeszłość wraca, nawet wtedy, gdy próbujesz ją zostawić za sobą.
Trzydziestojednoletni Zander Kensington uporał się ze swoją przeszłością, całkowicie poświęcając się samotnemu wychowaniu czteroletniej córeczki oraz pracy w rodzinnej firmie. Jego życie wydaje się poukładane aż do dnia, gdy ojciec oznajmia mu, że planuje przejść na emeryturę. Zgodnie z wieloletnimi ustaleniami, stanowisko CEO ma objąć ten z synów, który pierwszy się ustatkuje.
Nieoczekiwanie los stawia na jego drodze dwudziestoczteroletnią Blair Rogers - pisarkę, która po stracie bliskiej osoby szuka ukojenia i weny w Chicago. Po zakrapianym alkoholem wieczorze, gdy kobieta przypadkiem dowiaduje się o jego problemie, proponuje mężczyźnie fikcyjne małżeństwo.
Początkowo ta oferta wydaje mu się czystym absurdem. Do momentu, gdy uświadamia sobie, że stanowisko, o które walczył latami, ma wielką szansę objąć jego wiecznie rywalizujący z nim brat, który, choć nigdy nie angażował się w rozwój firmy, planuje oświadczyny.
Kierowany poczuciem niesprawiedliwości i gniewem, zgadza się na małżeństwo. Stawia jednak twarde warunki - ich relacja przez cały okres trwania układu pozostanie wyłącznie formalna. Składa sobie obietnicę: nigdy nie pozwoli, by Blair Rogers skradła jego z trudem posklejane serce.