Czasem najgłośniejsze słowa to te, których się nie wypowiada.
Ivy ma siedemnaście lat i życie, które coraz częściej ją przerasta. Dom pełen ciszy, która boli bardziej niż krzyk. Związek, w którym jest obok, ale nigdy naprawdę widoczna. I ludzie, którzy nie potrafią zostać - albo zostają za krótko.
Wszystko zmienia się powoli. Zbyt powoli, by nazwać to nagle.
Między imprezami, meczami i rozmowami, które miały być niewinne, rodzi się coś, czego Ivy nie planowała.
Ethan to chłopak, który nie obiecuje ratunku.
Nie próbuje jej naprawić.
Po prostu widzi.
To historia o miłości, która nie krzyczy.
O uczuciu, które rośnie cicho - w spojrzeniach, w śmiechu, w chwilach, kiedy świat na moment zwalnia.
I o tym, że czasem największą odwagą jest pozwolić sobie kochać... kogoś, kto pojawił się wtedy, gdy już przestałaś wierzyć.