Lena ma dwadzieścia pięć lat, pracę, ambicje i poukładane życie. Do czasu pobudki w miejscu, które nie powinno istnieć. W Przystani nie ma przypadków. Każdy dom ma właściciela jeszcze zanim ten przekroczy jego próg, każda ulica wygląda jak wyjęta z marzeń, a każdy mieszkaniec przybył tutaj z bagażem, którego nie potrafił zostawić za sobą. Im dłużej Lena poznaje miasto, tym bardziej zaczyna się zastanawiać, czy największym problemem naprawdę jest niemożność znalezienia wyjścia. Bo co, jeśli pewnego dnia przestanie chcieć wracać? Okładka stworzona przez: @parrrotki
More details