Story cover for Black Wings by 77malinka77
Black Wings
  • WpView
    Reads 14
  • WpVote
    Votes 0
  • WpPart
    Parts 3
  • WpHistory
    Time 7m
  • WpView
    Reads 14
  • WpVote
    Votes 0
  • WpPart
    Parts 3
  • WpHistory
    Time 7m
Ongoing, First published Sep 11, 2025
Noc miała w sobie coś dusznego, jakby powietrze wiedziało, że zaraz stanie się coś, czego nie da się cofnąć. Lizza nigdy nie wierzyła w przeznaczenie, ale tamtego wieczoru, gdy jej wzrok spotkał jego, czuła, że wszystko, co znała, właśnie zaczyna się walić.

On stał oparty o ścianę w zaciemnionym zaułku, jakby to miasto należało do niego, jakby był częścią brudu i chaosu, którego inni się bali. Oczy, które nie obiecywały nic dobrego, i uśmiech, który wyglądał bardziej jak ostrzeżenie niż zaproszenie. Cassian. Nie musiał się przedstawiać.

Lizza zrobiła krok do przodu i natychmiast poczuła, że popełnia błąd. Był inny niż wszyscy, których znała. Magnetyczny w sposób, który nie dawał spokoju, a jednocześnie niebezpieczny w każdej linijce swojego ciała i spojrzenia. Rozsądek krzyczał, żeby się odsunęła, ale serce biło tak głośno, że słyszała własne myśli jak echo w pustym korytarzu.

- Nie powinnaś tu być - powiedział nisko, jego głos był jak aksamitne ostrze.

- A ty? - odpowiedziała zanim zdążyła się powstrzymać. - Wygląda na to, że jesteś tu od zawsze.

Uśmiechnął się, ale nie było w nim nic przyjaznego. To był uśmiech kogoś, kto wie, że może złamać reguły i ludzi bez żalu.

Lizza poczuła nagłe zimno, jakby cień jego obecności wessał ciepło z powietrza. Każda cząstka jej ciała krzyczała, żeby się odsunąć, ale ciekawość była silniejsza. Wiedziała, że spotkanie z nim nie skończy się dobrze. Wiedziała, że wciągnie ją w coś, czego nie będzie mogła odłożyć.

I mimo to, nie zrobiła ani kroku w tył.
All Rights Reserved
Sign up to add Black Wings to your library and receive updates
or
Content Guidelines
You may also like
Jak wytresować smoka „Smocze Jarzmo" - Fanfik by ubidragon
17 parts Complete
Na dalekiej północy, w osadzie Berk, smoki wciąż są wrogiem. Nie ma mowy o przyjaźni - tylko o przetrwaniu. Po jednej z największych bitew kilka z nich zostaje schwytanych, a młodzi wojownicy dostają nowe zadanie: nie zabić, lecz ujarzmić. Eksperyment szybko wymyka się spod kontroli. Jedni wierzą w siłę i łańcuch, inni w cierpliwość i zrozumienie. Każdy błąd kończy się krwią - i nie zawsze smoczą. To opowieść o pierwszych próbach oswojenia dzikich smoków. O strachu, dumie i cienkiej granicy między kontrolą a zaufaniem. Świat ten sam, klimat ten sam - ale żadnych cudów, żadnych cudownych przyjaźni. Tylko surowa rzeczywistość północy i odgłos skrzydeł w mroku. Fanfik inspirowany Jak wytresować smoka - w alternatywnej, bardziej realistycznej wersji świata. To alternatywna historia Berk - świat ten sam, lecz wydarzenia potoczyły się inaczej. Nie ma Czkawki ani Szczerbatka, nie ma cudownego pojednania między ludźmi a smokami. Są tylko pierwsze, brutalne próby ujarzmienia dzikich bestii. Surowa północ, walka o kontrolę i cienka granica między zaufaniem a strachem. To opowiadanie jest niekomercyjnym fanfikiem inspirowanym światem Jak wytresować smoka (DreamWorks Animation / Cressida Cowell). Wszystkie oryginalne postaci, miejsca i koncepcje należą do ich twórców. Nie roszczę sobie do nich żadnych praw ani nie czerpię z tego tytułu żadnych korzyści majątkowych. To jedynie fanowska, alternatywna interpretacja świata.
Dym by Blondyna3243
8 parts Complete
Stałem pod drzewem, z oczami pełnymi łez. Dookoła było pełno płaczących ludzi. Płakali przeze mnie. Widziałem trumnę. Piękną, lakierowaną trumnę. Była otwarta. Widziałem jej rodziców. Płakali. Ne mogli uwierzyć, że ona... że ich córka to zrobiła. Zabiła się. Przeze mnie. Po pogrzebie zgłoszę się na policję. Dla niej. ,,Ponieś konsekwencje". Umarła na moich rękach. Patrzyłem na jej śmierć. I nic nie zrobiłem. Nie wiem jak długo stałem w tej uliczce. Dziesięć minut, pół godziny, godzinę... Znalazł mnie Nick. O nic nie pytał. Nie musiał. Och, co ja narobiłem!? Przepraszam cię Alex. Przepraszam! Jest mi tak cholernie wstyd! Tak cholernie przykro... Ale ty już tego nie słyszysz. Nie widzisz moich łez. Ja twoje widziałem. I tak strasznie tego żałuję! To jak żyjemy ma wielki wpływ na to, w jaki sposób umrzemy. Do końca swojego życia będę wiedział, że to ja cię zabiłem. To moja wina, wiem. Przepraszam? Nie... Za późno. Ile trzeba znieść, żeby mówić, że ma się problem? Ile trzeba się nacierpieć, żeby ludzie zaczęli brać cię na poważnie? Żeby przestali traktować cię jak nastolatka, która ,,dojrzewa"? Żeby przestali powtarzać, że ,,w twoim wieku to normalne"? Dużo. Bardzo, bardzo dużo. Czasem aż za dużo. A kiedy człowiek próbuje znieść więcej niż umie, to robi się nieciekawie. Alex próbowała. Ale przegrała tę walkę. Walkę z samą sobą. Dlatego trzeba umieć zauważać problem. U siebie, u przyjaciela, u wroga. Zanim będzie za późno. Jeżeli umiesz powstrzymać falę czyjegoś smutku, zrób to. Teraz. Bo jutro może już być za późno. Nie powtarzaj mojego błędu. Normalni ludzie nie niszczą innych ludzi. Zapamiętaj. Przepraszam, Alex. Żegnaj.
You may also like
Slide 1 of 8
Jak wytresować smoka „Smocze Jarzmo" - Fanfik cover
Wieża poznania cover
Dyktafon cover
Szlachetna Trucizna cover
Dym cover
HIKIKOMORI cover
Złe wspomnienia cover
Matczyna przysięga [DARK FANTASY] | 16+ cover

Jak wytresować smoka „Smocze Jarzmo" - Fanfik

17 parts Complete

Na dalekiej północy, w osadzie Berk, smoki wciąż są wrogiem. Nie ma mowy o przyjaźni - tylko o przetrwaniu. Po jednej z największych bitew kilka z nich zostaje schwytanych, a młodzi wojownicy dostają nowe zadanie: nie zabić, lecz ujarzmić. Eksperyment szybko wymyka się spod kontroli. Jedni wierzą w siłę i łańcuch, inni w cierpliwość i zrozumienie. Każdy błąd kończy się krwią - i nie zawsze smoczą. To opowieść o pierwszych próbach oswojenia dzikich smoków. O strachu, dumie i cienkiej granicy między kontrolą a zaufaniem. Świat ten sam, klimat ten sam - ale żadnych cudów, żadnych cudownych przyjaźni. Tylko surowa rzeczywistość północy i odgłos skrzydeł w mroku. Fanfik inspirowany Jak wytresować smoka - w alternatywnej, bardziej realistycznej wersji świata. To alternatywna historia Berk - świat ten sam, lecz wydarzenia potoczyły się inaczej. Nie ma Czkawki ani Szczerbatka, nie ma cudownego pojednania między ludźmi a smokami. Są tylko pierwsze, brutalne próby ujarzmienia dzikich bestii. Surowa północ, walka o kontrolę i cienka granica między zaufaniem a strachem. To opowiadanie jest niekomercyjnym fanfikiem inspirowanym światem Jak wytresować smoka (DreamWorks Animation / Cressida Cowell). Wszystkie oryginalne postaci, miejsca i koncepcje należą do ich twórców. Nie roszczę sobie do nich żadnych praw ani nie czerpię z tego tytułu żadnych korzyści majątkowych. To jedynie fanowska, alternatywna interpretacja świata.