Strzal w milosc

Strzal w milosc

  • WpView
    Odsłon 14
  • WpVote
    Głosy 2
  • WpPart
    Części 1
WpMetadataReadDla dorosłychW trakcie
WpMetadataNoticeOstatnia publikacja sob., paź 18, 2025
WpInfo
Literatura Faktu
Historia mlodego fotografa i pilkaza wspinajacego sie po szczeblach kariery
Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Dołącz do największej społeczności pisarskiejOtrzymuj spersonalizowane rekomendacje dzieł, zapisuj ulubione dzieła w bibliotece oraz komentuj i głosuj, aby rozwijać swoją społeczność.
Illustration

To może też polubisz

  • Cztery Pory Roku
  • Imiona na każdą okazję
  •  ŻYCIE OSMAŃSKICH KOBIET
  • Ciekawostki Psychologiczne ✔
  • Pingwinowe różności
  • Pingwinowy kurs pisania
  • ~| Kamienie na szaniec - talksy |~
  • Problemy fnafowiczów
  • Nasze życie było razem...
  • Tulpa od drugiej strony

Są książki o narkotykach. Są książki o miłości. Są też książki o upadku. „Cztery Pory Roku" jest czymś więcej - to opowieść o człowieku, który przez większość życia prowadzi wojnę z samym sobą. Z jednej strony jest Marcin - wrażliwy, inteligentny, spragniony bliskości i normalnego życia. Z drugiej jest Dres - alter ego stworzone przez lata uzależnienia, gniewu i samotności. Dres nie chce być szczęśliwy. Chce przetrwać. Chce zagłuszyć ból. Chce jeszcze jednego dnia ucieczki. Między nimi rozciąga się dwadzieścia lat życia. Na tej drodze pojawiają się narkotyki, śmierć, toksyczne relacje, absurdalne i zabawne sytuacje oraz ludzie równie pogubieni jak główny bohater. Najważniejsza z nich jest Ratnehap - kobieta, która staje się jednocześnie jego największą miłością i lustrem, w którym po raz pierwszy widzi własny upadek. To nie jest historia o ćpaniu. To historia o tym, jak człowiek potrafi przez lata niszczyć samego siebie, a mimo to nie przestaje marzyć, że jeszcze kiedyś wróci do tego, kim był. Brutalna. Wulgarna. Momentami bardzo śmieszna, a chwilę później rozdzierająco smutna. „Cztery Pory Roku" to tragikomedia o utraconej tożsamości i desperackiej próbie odnalezienia w sobie człowieka, którego wydawało się, że już dawno nie ma. Bo największym uzależnieniem Dresa nie są narkotyki. Jest nim ucieczka od samego siebie.

Więcej szczegółów
WpActionLinkWytyczne Treści