szamański jazz

szamański jazz

  • WpView
    Reads 74
  • WpVote
    Votes 1
  • WpPart
    Parts 4
WpMetadataReadMatureComplete Thu, Dec 4, 2025
Niema tu nic szczególnego, Żadnych tu dziwów świata: Fundament z skalnych odłamów, Z płazów świerkowych chata. Przed chatą mały ogródek, A w nim - o ludzie zmęczeni! - Czuwa nad naszym spoczynkiem Rząd pewnych siebie jasieni. Rozłożył swoje korony - O ludzie, nękani strachem! - Nad zrębem naszego domu, Nad domu naszego dachem... Nie ma tu nic szczególnego... Droga się snuje pod płotem - Skąd ona i dokąd wiedzie, Prawie nie myślę o tem... Bo na cóż taka świadomość, O ludzie, zbytnio ciekawi!? - Poranek zeszedł nad drogą, Droga się w blaskach pławi! Ach! dokąd wy tak śpieszycie, O ludzie, tęsknotą gnani? Tu las jest, tu potok szumi, Wyzwolon z głaźnej otchłani... Niema tu nic szczególnego... Dzwon się odezwał z wieży, W czerwcowych omżach południa Łąka rozkwitła leży. Pozbywa się moje serce - O ludzie, żyjący nadzieją! - Wszelakiej skazy, gdy widzę, Jak trawy śmiać się umieją. Gdy, stojąc w progach tej chaty - O ludzie, żądni bogactwa! -, Wyciągam ręce i zgarniam Skarby bożego władztwa... Niema tu nic szczególnego... Bo jakiż cud tu być może, Gdzie w wieczór na górskich szczytach Żagwią się ognie boże? Zagasły!... Że zgasły tak prędko - O ludzie, żywota chciwi! - I że zagasnąć musiały, Nikt tu się temu nie dziwi. Z głębin tych mroków błękitnych - Walczący z chwiejnością ludzie! - Przypływa ku mnie dziś pewność O cudzie i o nie-cudzie... Niema tu nic szczególnego, Żadnych tu dziwów świata: Fundament z skalnych odłamów, Z płazów świerkowych chata.
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Insomnia. Granica Cieni
  • Mieszkać z Duchami 😱
  • Noce krwi. Zaćmienie +18
  • 𝐓𝐡𝐞 𝐀𝐫𝐜𝐡𝐢𝐯𝐞 𝐎𝐟 𝐅𝐨𝐫𝐠𝐨𝐭𝐭𝐞𝐧 𝐍𝐚𝐦𝐞𝐬 || 𝟏𝟖+
  • Psychopata[W Trakcie]
  • Bestia z Bitter Ridge
  • Pewnego razu w szkole...
  • To koniec...a może jednak nie? - Wika i Patryk
  • Creepypasta Zodiaki
  • Magna Domina

Od tygodni Leslie Alameda nie potrafi zasnąć. Jego noce wypełnia cichy szept, który z początku bierze za halucynacje... aż do chwili, gdy jego odbicie w lustrze zaczyna się do niego szczerzyć, a jego cień krąży po rzeczywistości, zakłócając jego spokój. A to dopiero początek problemów. Kiedy pewnego wieczoru jego cień przewraca lampę, a na leśnej drodze czyha na niego trzymetrowa zmora o diabelskich oczach, Leslie decyduje się zamieścić post na forum od spraw paranormalnych. Odpowiada mu tajemnicza, milcząca postać, która wskazuje mu innych cierpiących na te same koszmary na jawie. Tak trafia do grupy nieznajomych - ludzi ściganych przez własne cienie. Wśród nich jest ktoś, kogo Leslie nigdy nie spodziewał się zobaczyć: jego dawny przyjaciel ze studiów, który pewnego dnia zniknął bez słowa. Z pomocą tajemniczego sojusznika z forum decydują się jeździć po ruinach i lasach, by odnaleźć źródło ich problemu, wrócić do normalności i nie oszaleć zanim będzie za późno A cienie są głodne i łakną ich snów

More details
WpActionLinkContent Guidelines