Znacie Balladynę,lektura o miłości, zdradzie,zazdrości,licznych morderstwach i przeroście ambicji który może skutkować bardzo dużo nie szczęśliwych zdarzeń oraz że każdą winę ponosi się karę.Dramat autorstwa Juliusz Słowackiego.Napisana była parę wieków temu.A co gdyby tak sprowadzić tą książkę do czasów teraźniejszych oraz dodać wątek BL?
Brett był jednym z tych ludzi, którzy nie lubili zmian. Jego codzienność była rytuałem - przewidywalnym, niemal świętym. Budził się o szóstej trzydzieści, parzył czarną kawę, przemywał twarz lodowatą wodą i przez kilka minut patrzył przez okno na wąską uliczkę, po której przejeżdżały pierwsze dostawcze samochody. Potem budził brata.
Na końcu ulicy, tam gdzie bruk ustępował gładkiej asfaltowej nawierzchni, stał nowy budynek - szklany, chłodny, niepasujący do reszty. Wyglądał jak przybysz z innego świata, jak człowiek z XXI wieku otoczony ludźmi z XVIII.
Na froncie widniał srebrny napis: Xers Industries.
O Kirkorze Xersie krążyły plotki.
Że był arogancki.
Że miał więcej pieniędzy niż sumienia.
Że pojawił się w Viverdelle tylko po to, by przejąć rodzinny biznes po ojcu, który zmarł w dziwnych okolicznościach.
Co by się stało gdyby zwyczajny chłopak który posiada swoją rutynę którą zawsze wykonuję,napotkałby się z tajemniczym mężczyzną który nagle pojawił się w mieście i zmienia jego życie o minęła 180°?
Co jeśli plotki kłamią?
A co jeśli jednak mówią prawdę?
A co jeśli to nie jest cała prawda?
‼️‼️‼️(Książka nie ma na celu obrażania/ośmieszania lektury pod tytułem ,,Balladyna")
(Cała książka jest tylko moją wersją tej lektury,dlatego duża część zdarzeń może nie być podobna do tych w książce)‼️‼️‼️
Możliwe są sceny 18+,16+
Harriett Holloway wyjeżdżając na roczną wymianę do Wielkiej Brytanii nie oczekuje fajerwerków, ale liczy chociaż na większe miasto i spokojną tymczasową rodzinę. Zamiast tego trafia do miasteczka nie liczącego nawet dziesięciu tysięcy mieszkańców, a dzieci rodziców goszczących od razu dają jej w kość.
Dziewczyna, przez nieporozumienie, praktycznie od progu jest skłócona z ich starszym synem - Rhysandem Lowellem, który nawet nie myśli odpuścić jej i pozwolić na cieszenie się wyjazdem. Chłopak wydaje się zawzięty, aby jak najbardziej uprzykrzyć jej czas spędzony w Holywell.
Ich wzajemna niechęć i sprzeczki z czasem przeradzają się w wzajemne zrozumienie i bliskość. Ale czy to ma prawo się udać?
(Niektóre rzeczy w książce mogą nie być zgodne z rzeczywistością, dlatego nie należy traktować jej jako źródła wiedzy lub poradnika!)
¡TW! zaburzenia odżywiania, depresja, samookaleczenie, PTSD