Ja, piernik i on

Ja, piernik i on

  • WpView
    Reads 865
  • WpVote
    Votes 158
  • WpPart
    Parts 27
WpMetadataReadMatureComplete Thu, Jan 1, 2026
WpInfo
Fiction
Romance
Nie wierzę w świąteczne bajki. Ale jeśli każda ma swojego diabła w garniturze... to właśnie stanął w moich drzwiach. ✨ Plan był prosty - przetrwać grudzień. Bez dram, bez facetów, bez kolejnych rozczarowań. Tylko pierniki, Netflix i święty spokój. A potem pojawił się on. Od pierwszego dnia wiedział, co robi. Od drugiego - wiedział, jak na mnie działa. Wciągnął mnie w coś, co pachnie przekrętem, a wygląda jak flirt. I teraz nie wiem, co gorsze - to, że zaczynam mu ufać, czy to, że chyba przestaję tego żałować. Niektóre święta nie pachną cynamonem. Pachną kłamstwem, adrenaliną i perfumami kogoś, kto powinien trzymać się ode mnie z daleka. ✨ „Ja, Piernik i On" - mniej lukru, więcej iskier. Tajemnica, chemia i gra, w której stawką może być coś więcej niż tylko serce. 💫 BIO AUTORKI: Ann Star - pisze o kobietach, które udają, że mają wszystko pod kontrolą. Dopóki ktoś nie pojawi się z uśmiechem, który potrafi zresetować cały plan na życie.
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Game Over
  • The final deadline
  • The Stillness After
  • Między Piętrami | w trakcie
  • Lilac like Lies | #1 THE COLORS WE HIDE
  • Przypadek [ROMANS MAFIJNY]
  • Icebound | 16+ [ZAKOŃCZONE]
  • Playing Dirty [+18]
  • Wicked Game
  • ALONE #1 [ZAKOŃCZONE]

Statystycznie rzecz biorąc, większość wypadków zdarza się w domu. W moim przypadku statystyka ta wynosi 100%. Nazywam się Vivian Hunt, jestem uzależniona od karmelowego latte, studiuję ekonomię i mam talent do pakowania się w kłopoty. Mój nowy start w Bostonie miał być prosty. Nauka, imprezy z kuzynem i zero dramatów. Giancarlo Vance - przyjaciel mojego kuzyna. W połowie Włoch, w całości dupek. Jeździ na motorze, na który boję się patrzeć, klnie po włosku, gdy go denerwuję (czyli ciągle) i patrzy na mnie tak, jakby chciał mnie albo zamordować, albo... no właśnie.

More details
WpActionLinkContent Guidelines