𝓡𝓪𝓬𝓮 𝓸𝓷 𝓕𝓲𝓻𝓮 / 𝙑𝙖𝙨𝙠𝙡𝙚𝙨 𝙞 𝙕𝙖𝙠𝙨𝙯𝙤𝙩
16 parts Ongoing MatureZ pozoru byli największą grupą przestępczą jaka kiedykolwiek istniała w Los Santos. Niezliczone napady, nielegalne wyścigi, bogactwo, popularność, szacunek, brutalność, tortury i morderstwa. A przynajmniej tak było. Teraz zostały już tylko nieliczne osoby z pierwotnego i budzącego strach Zakszotu.
Część z nich opuściła miasto aby budować własne życie, jedni są gotowi wrócić gdy nastanie ich czas, niektórzy zginęli w trakcie starć i są również ludzie którzy zdradzili. Jak w każdej grupie zorganizowanej. Jednak to wszystko widzieli inni mieszkańcy miasta. Tak naprawdę byli rodziną, nawet jeśli nie z każdym utrzymywali kontakt to wciąż oddali by za siebie życie.
Przeszłość wciąż odbijała się echem na życiach członków Zakszotu. Porwania, intrygi, policja i liczni wrogowie nie zniknęli na zawsze. Starzy znajomi wracali, rządni zemsty i uderzali z podwójną siłą. Ich problemy nigdy się nie skończyły a już miały pojawić się nowe. A może jednak stare koszmary wracały? Problemy z agresją, alkoholem, halucynacje? To były tylko jedne z wielu czynników, z którymi zmagał się lider. Pomimo obecności jego braci czuł się samotny we własnych myślach i uczuciach. Nauczył się że lepiej zachować wszystko dla siebie bo nikt i tak go nie słuchał.
Aż w końcu powrót największego wroga skłonił go do drastycznych ruchów. Nikt nie wiedział dlaczego to właśnie jemu zaczął się zwierzać, dlaczego otworzył swoje serce przed najlepszym przyjacielem mimo że nawet z rodziną nie rozmawiał o sobie, ale ufał mu w inny sposób. W jego głowie i tak utkwiła myśl od której nikt nie mógł go odwieźć. Chciał ich chronić przed swoimi błędami z przeszłości, chciał go chronić...