Story cover for Echo Burzy by AgathaWayneBook
Echo Burzy
  • WpView
    Reads 118
  • WpVote
    Votes 16
  • WpPart
    Parts 11
  • WpView
    Reads 118
  • WpVote
    Votes 16
  • WpPart
    Parts 11
Ongoing, First published Nov 10, 2025
1 new part
W świecie rozdartym między światłem a cieniem, gdzie smoki giną, a pradawne przysięgi kruszą się jak szkło, pojawia się ona - kobieta, która nigdy nie chciała być częścią legendy.
Arya Darevel, potomkini przeklętej krwi, trafia w sam środek wojny, której nie rozumie i do królestwa, gdzie zaufanie jest luksusem, a prawda ma zbyt wysoką cenę.

Kiedy w jej żyłach budzi się moc, o której istnieniu nie miała pojęcia, staje się celem i kluczem. Kael, władca naznaczony klątwą, widzi w niej zarówno zagrożenie, jak i ostatnią nadzieję. Ich losy splatają się w cieniu proroctwa, które może ocalić świat... lub go pogrzebać.

W ciszy po burzy słychać echo.
A echo zawsze wraca.
All Rights Reserved
Sign up to add Echo Burzy to your library and receive updates
or
#8dragons
Content Guidelines
You may also like
You may also like
Slide 1 of 10
Mate cover
EDNEM: Pomiędzy królestwami cover
ALEX cover
Adoptowane Marzenia | TOM 1| cover
Więcej niż Pestka (Pestka #3) cover
Harrison: Dziedzic Czarnej Krwi. Księga Przebudzenia cover
Star butterfly vs dorosłość cover
Starco- Miłość czy Przyjaźń cover
Forest (Svtfoe) cover
córka Monet cover

Mate

42 parts Complete

- Skąd wiesz? - Wykrztusiła wreszcie, po pięciu minutach pustego wgapiania się we mnie. Miała duże orzechowe oczy poplamione jasną zielenią. Były hipnotyzujące. - Ty tego nie czujesz? Mój zapach na ciebie nie działa? Nie masz wrażenia słabości, przekonania, że musisz być przy mnie? Odsunąłem się, uświadamiając sobie, że wciąż zaciskam dłonie na jej kruchych ramionach. Była wychudzona, sweter wisiał na niej jak na wieszaku. Bałem się pofolgować własnym emocjom w obawie, by nie zrobić jej krzywdy - tak nie powinno być. Wilk powinien być silny. - Gdy spotykasz Mate, doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Dziewczyna odsunęła się ode mnie jeszcze o kilka kroków. Ciężko usiadła na kanapie, którą wcześniej to ja miałem nieprzyjemność zajmować i objęła się ramionami. Dlaczego wydawała się przy tym taka załamana? W końcu ku mojemu wielkiemu zdziwieniu parsknęła krótkim, trochę histerycznym śmiechem. Parsknęła śmiechem! - Bardzo ci współczuję - rzuciła. - Ty chyba naprawdę nie wiesz kim jestem.