Ona - Lena, dziewczyna, która nie znosi grudnia, odkąd święta przestały być rodzinne.
On - Mikołaj (tak, naprawdę tak ma na imię), który co roku gra na skrzypcach świąteczne melodie na dachu starej kamienicy.
Gdy pewnej mroźnej nocy Lena ucieka od świątecznego zgiełku na dach, nie spodziewa się, że usłyszy tam najpiękniejszą kolędę, tą którą nucił jej tata.
A już na pewno nie spodziewa się, że spotka jego - chłopaka z sąsiedztwa, który woli grać dla gwiazd niż dla ludzi.
Jedno przypadkowe spotkanie, jedna melodia i jeden grudniowy wieczór mogą zmienić wszystko.
Bo czasem najcieplejsze święta to te, które zaczynają się od zimnego dachu i obcego spojrzenia.
Kiedy kolęda brzmi jak wyznanie, wiesz, że to nie będą zwykłe święta.
Alle Rechte vorbehalten