Gdy miasto milczy - One Shot, Lestappen.

Gdy miasto milczy - One Shot, Lestappen.

  • WpView
    Reads 120
  • WpVote
    Votes 7
  • WpPart
    Parts 1
WpMetadataReadComplete Tue, Nov 18, 2025
!Historia jest całkowicie fikcyjna i nie ma na celu odwzorowywania prawdziwych relacji ani wydarzeń! Charles od zawsze szukał ciszy w miejscach, gdzie miasto świeci najmocniej - dachach, w nocnych ulicach, pomiędzy światłami, które nigdy nie zasypiają. To właśnie tam, wysoko nad wszystkim, jego myśli przestają krzyczeć. To właśnie tam Max pojawia się pewnej nocy, zagubiony i z prawdą, której sam się boi. Dwie osoby, które nie umiały mówić o uczuciach. Dwa serca, które znalazły się mimo wszystko. Jedno miasto, które na chwilę przestało być samotne. To opowieść o bliskości, której nikt się nie spodziewał i o strachu, który czasem znaczy więcej niż słowa.
All Rights Reserved
#158
charlesleclerc
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • 𝕿𝖍𝖊 𝕯𝖗𝖊𝖆𝖒 || Hyunlix
  • Nazywam się Hubert Dajczman
  • Multickity Story || PL
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • A Theory Of Losing 𝓨ou - Naukosick
  • How Did We Get Here? | Multi x Quackity |
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • JEDEN DZIEŃ? || OKI
  • Pod Sztandarem Wroga || NEWRON ( Ewron x Nexe )

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines