W siedemnastowiecznej Szkocji nic nie jest bezpieczne - ani lojalność, ani nazwisko, ani serce pięknej angielki.
Gdy młoda Marianne Harrington traci rodziców w niewyjaśnionych okolicznościach, jej uporządkowany świat w angielskim Devon rozpada się bezpowrotnie. Zmuszona opuścić rodzinny dom, trafia do Edynburga - miasta kamienia, ambicji i politycznych intryg - pod opiekę stryja, którego chłodna uprzejmość skrywa własne, ambitne cele.
W tle narastają napięcia między Koroną a Szkocją. Jakobickie sympatie ścierają się z królewską władzą, klany szykują się do buntu, a dawne urazy zaczynają krwawić na nowo. W świecie, gdzie każde słowo może być bronią, a pochodzenie wyrokiem, Marianne musi nauczyć się milczeć, obserwować - i wybierać stronę.
Między cieniem szkockich gór a dusznym przepychem Edynburga rodzi się opowieść o dojrzewaniu w czasach chaosu. O kobiecie, która miała być pionkiem, a zaczyna dostrzegać własną siłę. O miłości wystawionej na próbę honoru, wiary i zdrady. O lojalności wobec krwi i wobec prawdy.
To historia, w której subtelne spojrzenia znaczą więcej niż przysięgi, a jedno słowo może zmienić losy całego klanu.
Dla czytelników kochających mroczny klimat XVII-wiecznej Szkocji, wielkie namiętności, polityczne intrygi i opowieści, w których miłość rodzi się tam, gdzie najmniej wolno jej istnieć
Przyjaźń Blair i Milo od zawsze była postrzegana przez innych jako coś dziwnego. Pomimo to przetrwała już dziesięć lat.
Czy naprawdę potrzeba tragedii, żeby przyznać się do własnych uczuć?
Czy życie w końcu doprowadzi ich do wspólnej drogi w miłości czy całkowicie pokrzyżuje im plany?
Książka opisuje ich teraźniejsze rozterki przeplatane z wydarzeniami z przeszłości.
Zapraszam do czytania. 😊