Agenci bardzo specjalni (Klance)

Agenci bardzo specjalni (Klance)

  • WpView
    Leituras 155
  • WpVote
    Votos 31
  • WpPart
    Capítulos 12
WpMetadataReadEm andamento
WpMetadataNoticeÚltima atualização qua, abr 15, 2026
Keith zawsze działał sam. Lance wyobrażał sobie tę pracę inaczej. Miały być szybkie samochody, eleganckie garnitury i akcja jak z filmu. Zamiast tego są pułapki, ludzie znikający bez śladu i organizacja działająca w cieniu. Galra. Kiedy kolejne tropy prowadzą donikąd, a ktoś zaczyna na nich polować, jedno staje się jasne: ktoś bardzo chce, żeby ta sprawa nigdy nie została rozwiązana. Nie połączył ich przypadek ani przeznaczenie. Tylko decyzja, której żaden z nich nie podjął sam. Dwa skrajne charaktery. Jedna misja. Gdy granice między obowiązkiem a emocjami zaczynają się zacierać, każdy wybór może mieć konsekwencje. A zaufanie staje się najniebezpieczniejszą bronią. Bo czy można zaufać komuś, kogo nie wybrało się samemu?
Todos os Direitos Reservados
#16
bl
WpChevronRight
Junte-se a maior comunidade de histórias do mundoTenha recomendações personalizadas, guarde as suas histórias favoritas na sua biblioteca e comente e vote para expandir a sua comunidade.
Illustration

Talvez você também goste

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • NEMO | OKI
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • 𝐎𝐩𝐩𝐨𝐫𝐭𝐮𝐧𝐢𝐭𝐲 |Draco Malfoy|
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Snowflakes || minsung
  • Potter? ☆ Draco Malfoy
  • midnight daisies || MINSUNG
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Mais detalhes
WpActionLinkDiretrizes de Conteúdo