Zanim Zabrzmi ENCORE

Zanim Zabrzmi ENCORE

  • WpView
    Leituras 123
  • WpVote
    Votos 20
  • WpPart
    Capítulos 7
WpMetadataReadEm andamento
WpMetadataNoticeÚltima atualização sáb, mar 21, 2026
Kiedy gasną światła sceny, nie każdy zauważa, że ktoś z niej zszedł. Nie był ikoną ani legendą k-popu. Był jednym z wielu - idolem z drugiego planu, który zbyt długo udawał, że daje sobie radę. Gdy presja show-biznesu zaczyna go przerastać, podejmuje decyzję, która kończy jego karierę... i niemal kończy wszystko inne. Odejście z zespołu odbywa się po cichu. Bez pożegnań, bez wyjaśnień. Zostawia za sobą Seul, treningowe sale i życie podporządkowane cudzym oczekiwaniom. Londyn staje się miejscem ucieczki - anonimowym, obcym, wystarczająco dużym, by się w nim zgubić. Między deszczowymi ulicami, małymi kawiarniami i muzyką graną bez sceny i publiczności, zaczyna powoli odnajdywać siebie. Nie jako idola. Nie jako produkt. Po prostu jako człowieka, który wciąż kocha dźwięki, nawet jeśli boi się do nich wrócić. Bo czasem scena nie znika. Czasem po prostu czeka - aż wrócisz gotowy. Opowieść o ucieczce, leczeniu ran i powrocie do pasji na własnych zasadach. Cicha historia o drugiej szansie.
Todos os Direitos Reservados
#283
alek
WpChevronRight
Junte-se a maior comunidade de histórias do mundoTenha recomendações personalizadas, guarde as suas histórias favoritas na sua biblioteca e comente e vote para expandir a sua comunidade.
Illustration

Talvez você também goste

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Save her || Spider-Man
  • Snowflakes || minsung
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • NEMO | OKI
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • teacher's pet | yoonmin
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Mais detalhes
WpActionLinkDiretrizes de Conteúdo