Po wszystkim, przez co przeszli, spokój w końcu nadszedł. Lucyfer Morningstar - diabeł, który pokonał własne piekło. Nicole - hellhound, która przeszła przez utratę pamięci, śmierć, zdradę i wojnę, ale nigdy nie przestała walczyć o rodzinę. Lilith - ich córka, pół anioł, pół demon, pół wilk... i całe ich serce. Wydawałoby się, że najgorsze już za nimi. Michael odpuścił. Cień został pokonany. Piekło przestało ich wzywać. Los Angeles znowu stało się tylko miastem, a nie polem bitwy. Lucyfer i Nicole próbują żyć normalnie - pracują, wychowują Lilith, nagrywają live'y, śmieją się, kłócą, obchodzą Halloween, robią naleśniki o siódmej rano i próbują zrozumieć, jak to możliwe, że po wszystkim dostali jeszcze jedną szansę na szczęście. Ale w ich świecie spokój nigdy nie trwa wiecznie. Bo kiedy diabeł przestaje walczyć z piekłem... piekło bardzo często przychodzi do niego. W Infernal Deeds X przeszłość zacznie wracać. Stare długi. Starzy wrogowie. Nowe zagrożenie, które nie będzie chciało zniszczyć świata... tylko ich rodzinę. Lucyfer stanie przed wyborem, którego bał się najbardziej - nie jako Król Piekła, nie jako anioł, nie jako potwór... tylko jako mąż i ojciec. Bo tym razem stawką nie będzie tron, wojna ani piekło. Tym razem stawką będzie dom. A Lucyfer Morningstar jest w stanie spalić cały świat, jeśli ktoś spróbuje odebrać mu rodzinę.
Infernal Deeds X
To nie jest historia o diabłach, aniołach i demonach.
To historia o tym, jak daleko jest w stanie posunąć się ktoś, kto w końcu ma coś do stracenia.
Kiara Morton zmuszona jest opuścić ukochane, słoneczne Miami i wraz z rodzicami przeprowadzić się do ponurego, deszczowego Vancouver. Młoda dziewczyna w jednej chwili traci niemal wszystko - przyjaciół, chłopaka i względnie zaplanowaną przyszłość, nie mając pojęcia, że deszczowa pogoda okaże się jej najmniejszym zmartwieniem.
Alexander Davies znany jest z tego, że dąży do celu po trupach. Niewielu ludzi ma w sobie dość odwagi, aby stanąć mu na drodze. Gdy w grę wchodzą pieniądze i dobro firmy, jest w stanie zrobić naprawdę wiele, aby nie stracić wszystkiego, na co przez lata pracował. Nawet jeżeli oznacza to zepsucie jeszcze jednej, zagubionej duszy.