Mir i Mara

Mir i Mara

  • WpView
    Reads 60
  • WpVote
    Votes 15
  • WpPart
    Parts 12
WpMetadataReadComplete Thu, Mar 12, 2026
WpInfo
Fiction
Culture and Identity
Mystery
Paranormal
Po krytyce swoich obrazów szesnastoletni Mirosław postanawia stworzyć prawdziwe arcydzieło, ale przypadkowe spotkanie zmienia bieg wydarzeń. Jej imię jest Mara i ma głębokie oczy nimfy Kotarbińskiego; i choć mu się podoba, nie zmienia to faktu, że nie jest człowiekiem. ‼️tłumaczenie z j. ukraińskiego‼️
All Rights Reserved
#41
detektyw
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • God Bless This Mess |BL|
  • Wszystkie Nasze Konstelacje
  • Cukier&Dym
  • Co gdyby...
  • The Last Sunset for Two | MINSUNG
  • Zmieniłaś mój świat | wlw | stranger to lovers |
  • Just For Show
  • Before The Sun Set... (To, co nie wypowiedziane) | BL
  • Dziedziczka Elarionu
  • Współlokatorzy [BL]

Życie Mateusza zawsze było podporządkowane woli ojca, ale jeden list wywraca jego świat do góry nogami. Studia taneczne w Nowym Jorku mają być nie tylko spełnieniem marzeń, lecz przede wszystkim ucieczką od toksycznej kontroli rodzica. Zamiast tego rozpoczyna się morderczy wyścig o utrzymanie w murach Wicklow College. Treningi do utraty tchu, brutalna konkurencja i nieznający litości profesorowie to jego nowa rzeczywistość. W samym centrum tego bałaganu staje tajemniczy Blaine Cooper, który już pierwszego dnia o mało nie wysyła Mateusza do szpitala. Sytuację dodatkowo komplikują narastające wyrzuty sumienia wobec zostawionego w Polsce Patryka oraz ciągła presja ze strony ojca. Jednak w sercu nowojorskiego chaosu Mateusz odnajduje coś, czego nigdy nie miał w domu. Prawdziwy dom. Ekscentryczna ciocia, lojalna Min-jin, sarkastyczny Kurt, magnetyczny Elian... no i Blaine. Grupa wyrzutków z roku staje się jego nową rodziną. „Stawiałem pierwsze kroki ku własnej niezależności i wcale nie rozpierało mnie obezwładniające szczęście, jakie powinno temu towarzyszyć. Spełnianie największego marzenia nie powinno przecież przypominać handlu wymiennego. Nowy Jork za Patryka. Moja przyszłość za naszą wspólną." „I już po chwili siedzieliśmy w piątkę. Elian, Blaine, ja, Min i Kurt. Jeszcze dwa tygodnie temu nawet przez myśl by mi nie przeszło, że mogę skończyć w takim składzie. Moje ramiona się rozluźniły, jakbym odnalazł właściwy środek ciężkości."

More details
WpActionLinkContent Guidelines