Kosiarz Śmierci nie zna litości, nie oszczędza nikogo i pilnuje porządku między światem żywych a martwych, zawsze dokładny, zawsze obecny tam, gdzie czas powinien dopełnić się. W ludzkim świecie przyjmuje postać Corvusa Crane'a - mężczyzny o ciemnych oczach, chłodnym spojrzeniu i tajemniczym tatuażu przy ustach, który sprawia, że każdy, kto na niego spojrzy, czuje niepokój, a jednocześnie ciekawość, nie wiedząc, że pod tą fasadą kryje się istota, która nie zna strachu ani słabości.
Aveline Forse prowadzi zwyczajne życie, w którym nic nie wskazuje na nadprzyrodzoną obecność, dopóki nie zaczyna dostrzegać dziwnych znaków i sytuacji, które wymykają się zwykłemu wyjaśnieniu, i które prowadzą ją wprost do Corvusa, a jego obecność powoli zmienia jej codzienność, przyciągając uwagę, której nie potrafi zignorować i budząc w niej emocje, których nigdy wcześniej nie doświadczyła.
Kiedy ktoś z jej bliskich ciągle wymyka się przeznaczeniu i nie powinien już żyć, Corvus musi wkroczyć do jej życia, by wypełnić swoje zadanie jako Kosiarz Śmierci, pilnować czasu i zachować równowagę między światem żywych a martwych, a jednocześnie powstrzymać uczucia, które nie powinny istnieć między nim a Aveline, bo granica między obowiązkiem a pożądaniem staje się coraz bardziej zamazana, a każde jej spojrzenie, każdy gest i każda chwila bliskości przypomina mu, że nawet istota tak stara i nieugięta jak on nie jest w stanie uniknąć emocji. Między nimi rodzi się zakazana więź, napięcie, które kipi pod powierzchnią codzienności i przemyka w ciszy między gestami, spojrzeniami i słowami, a pytanie, które nie daje spokoju: czy miłość może przetrwać, gdy w grze jest życie i śmierć, a każde zaniedbanie, każda słabość może oznaczać koniec?
Abigail Morgan ma trzy życiowe zasady:
1. Nie podlewaj kwiatów, kiedy jesteś wściekła.
2. Nie wracaj do przeszłości, zwłaszcza jeśli tam czeka twój były... z twoją byłą przyjaciółką.
3. I nigdy, przenigdy, nie rozważaj udawanego związku z facetem. który właśnie rozjechał ci ogródek. SUV-em.
William Grant miał tylko jeden plan:
Odziedziczyć dom po dalekiej ciotce, odremontować go i zniknąć z tego sennego miasteczka, zanim zacznie mówić do roślin.
Zamiast tego wpakował się w coś znacznie bardziej niebezpiecznego: w układ z kobietą, która miała go kompletnie nie obchodzić.
Ona potrzebuje chłopaka na niby.
On zgadza się, żeby mieć spokój.
Prosty plan. Zero emocji.
Aż do chwili, gdy udawane uczucia zaczynają wyglądać... zbyt prawdziwie.
Bo w Rosevale wszystko kwitnie - nawet miłość, której nikt się nie spodziewał.