To miały być ostatnie beztroskie wakacje przed studiami.
Tomek i jego przyjaciele pojechali w góry, z dala od ludzi, żeby biwakować, pić piwo i cieszyć się wolnością. Las był cichy, noc chłodna, a ogień trzaskał uspokajająco. Nic nie zapowiadało, że coś pójdzie nie tak.
W środku nocy, po alkoholu i śmiechu, Tomek oddala się od obozu. Chce tylko na chwilę wejść w las. Tylko na moment.
Wtedy słyszy dźwięk, który nie pasuje do górskiej ciszy. Kroki. Oddech. Jakby ktoś go obserwował.
Od tej nocy nic już nie jest takie samo. Las zaczyna żyć własnym życiem, a głód - nie tylko ten fizyczny - powoli przejmuje kontrolę. Tomek odkrywa, że w górach istnieje coś starego, cierpliwego i nienasyconego. Coś, co nie poluje na ciała, ale na ludzi.
A najgorsze jest to, że to coś nie musi go zabić.
Wystarczy, że pozwoli mu przestać być człowiekiem.
All Rights Reserved