Dni do Wolności

Dni do Wolności

  • WpView
    Reads 50
  • WpVote
    Votes 1
  • WpPart
    Parts 2
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Tue, Feb 3, 2026
WpInfo
Fiction
LGBTQIA+
Gay
To opowiadanie będzie dość specyficzne. Biorę w nim fragmenty własnego życia i wydarzenia, które naprawdę miały miejsce - czasem nawet dosłownie chwilę wcześniej. Dante, główny bohater, jest męską wersją mnie, tylko pozbawioną tej siły psychicznej, którą ja w rzeczywistości mam. Piszę więc o tym, co mogłoby się ze mną stać, gdybym jej nie miała. Mam nadzieję, że historia wam się spodoba. Dla moich czytelników yaoistów - tak, wątek gejowy się pojawia, ale nie jest główną osią fabuły. Nie będzie to praca publikowania regularnie, ale będę starała się wstawiać rozdziały tak często jak wena pozwoli 😊 *UWAGA: Opowiadanie zawiera sceny samookaleczania, przemocy psychicznej i zachowań autodestrukcyjnych. Jeśli decydujesz się czytać, rób to z głową i dbaj o siebie.* *Okładka z Pinteresta, jakby ktoś się chciał czepiać, to mogę podać linka :)* Start: 10.01.2026 (pisania); 27.01.2026 (publikacji) Koniec: ~
All Rights Reserved
#126
ed
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Blachary ~Spoiled brat~
  • Ngôn giản tình thâm
  • Serce Lasu TOM I [W trakcie poprawek]
  • Na tafli lodu (Cz.1)
  • Miejskie opowieści - Gliniarz (tom 2)
  • Too much fire to survive // Mattheo Riddle
  • Gumball NextGen2 pl
  • Grzech I: 900 lat wcześniej
  • Pod taflą światła (Cz.2 Na tafli lodu)

Nikt go nie rozumiał, kiedy twierdził, że pieniądze tak naprawdę szczęścia nie dają. Oni nigdy nie zobaczyli tej drugiej strony medalu. Musiał uważać na każdym kroku, dla obcych był jedynie bankomatem. Albert łatwo chłonął nałogi, a najgorszym z nich była atencja. Ta ciągła chęć bycia na ustach każdego, fala kompletów i ogromna ilość uwagi - były tym, czego zawsze potrzebował. + Speedacco / Blachary + Zakszot + Hurt/Comfort - Bogaty dzieciak. - Mruknął szatyn opierając się na masce czarnego samochodu. - Rodzice cię rozpieszczają. Albert nie mógł przejść obok tych krzywdzących słów obojętnie. Tego się właśnie obawiał, braku zrozumienia. - Sam ją kupiłem, nikt mnie nie rozpieszcza. - Mruknął zakładając ręce na wysokości klatki. Temat relacji w rodzinie był dla niego drażliwy, nie lubił o tym rozmawiać. - Z pieniędzy rodziców. - Wyśmiał odpychając się i podchodząc bliżej auta

More details
WpActionLinkContent Guidelines