Raczej nigdy

Raczej nigdy

  • WpView
    Leituras 19
  • WpVote
    Votos 1
  • WpPart
    Capítulos 12
WpMetadataReadMaduroConcluída seg, jan 19, 2026
„Raczej nigdy." Dziewięćdziesiąt procent mniej. Tyle wystarczy, żeby przyszłość stała się szufladą, którą trzyma się zamkniętą nawet przed sobą. Wtedy był sam. Bez kogoś, komu da się powiedzieć prawdę. Potem przychodzi normalność. Związek. Plany, które brzmią jak coś oczywistego. A on nadal milczy. I właśnie wtedy dzieje się niemożliwe: ciąża. Prawda wychodzi dopiero po fakcie. Nie da się jej cofnąć. Gdy świat zaczyna się sypać, zostaje system: poczekalnie, formularze i zdania wypowiadane spokojnie, jakby chodziło o nic. A potem zabieg. Dwie godziny pod salą operacyjną bez wiadomości i z jedną myślą, która nie odpuszcza. Na końcu pada jeszcze jedno zdanie: kolejna ciąża może ją zabić. I wtedy już nie chodzi o to, czy się uda. Tylko o to, co robisz z marzeniem, którego nie wolno spełnić.
Todos os Direitos Reservados
Junte-se a maior comunidade de histórias do mundoTenha recomendações personalizadas, guarde as suas histórias favoritas na sua biblioteca e comente e vote para expandir a sua comunidade.
Illustration

Talvez você também goste

  • Zanim nauczyłam się płakać
  • Unia personalna
  • ~ | Kamienie na szaniec- talksy 2 | ~
  • Nasze życie było razem...
  • (Trans)misja
  • ~ | Kamienie na szaniec- talksy 3 | ~
  • ~| Kamienie na szaniec - talksy |~
  • Oczami Życia
  • Imiona na każdą okazję
  • Shifting; znajdź metodę dla siebie.

Ta książka powstała w czasie, w którym nie było łez. Nie dlatego, że nie było bólu, ale dlatego, że zbyt wcześnie nauczyłam się go znosić. Zanim nauczyłam się płakać, nauczyłam się wytrzymywać oddychać cicho, nie zadawać pytań i nie zajmować zbyt wiele miejsca ani swoim ciałem, ani emocjami, ani potrzebami. Tak uczą się dziewczynki, które chcą być grzeczne i nie sprawiać kłopotu. Tak dorastają kobiety, które później nie wiedzą, kiedy mogą przestać być dzielne. Moje ciało pamięta więcej, niż przez lata byłam gotowa przyznać. Pamięta strach, który przychodził nagle, i samotność miejsc, w których miało być bezpiecznie. Pamięta ból, który trzeba było znieść, bo inni mówili, że „tak trzeba", że „to minie", że „dzieci są dzielne". A dziewczynki wierzą dorosłym nawet wtedy, gdy bardzo boli. Ta książka nie jest opowieścią o sile, którą można pokazać światu. Jest o tej sile, która rodzi się po cichu, w środku. O tej, która przez długi czas nie miała prawa do głosu. Jest o ciele, któremu nie zawsze wierzono, i o uczuciach, które były prawdziwe, nawet wtedy, gdy nikt ich nie widział ani u kobiety, ani u dziecka. Nie ma tu prostych odpowiedzi ani obietnic, że wszystko się ułoży. Jest prawda czasem czuła, czasem bolesna, ale zawsze żywa. Jest historia, która nie próbuje naprawiać, lecz widzi i nazywa. Historia, która mówi: to, co czułaś, miało znaczenie. Jeśli czytasz te słowa i czujesz znajome napięcie w klatce piersiowej albo ścisk w gardle, być może ta opowieść dotyka również Ciebie tej dorosłej, którą jesteś dzisiaj, albo tej małej dziewczynki, która wciąż czeka, aż ktoś ją usłyszy. Mam na imię Angelika. A to jest historia o tym, co wydarzyło się zanim nauczyłam się płakać.

Mais detalhes
WpActionLinkDiretrizes de Conteúdo