Syn bohaterów książki Against the Boards!
Luca Holt miał wszystko pod kontrolą.
Hokej. Plan. Ciszę, której potrzebował, by nie myśleć o tym, co boli. Dorastał w małym miasteczku w Minnesocie, ucząc się, że uczucia są słabością, a przywiązanie kończy się stratą. Jego biologiczny ojciec odszedł, a jedynym mężczyzną, który naprawdę został, był ojczym - Ryan Holt.
Luca nie szukał miłości.
I właśnie dlatego była dla niego najbardziej niebezpieczna.
Kiedy w jego uporządkowanym świecie pojawia się Chloe Bennett, wszystko zaczyna się chwiać. Emocje, których nie planował. Bliskość, której się bał. Uczucie, które nie pyta o gotowość.
Studia, presja oczekiwań i cisza, która pojawiła się tam, gdzie kiedyś był hokej, sprawiają, że Luca zaczyna żyć na pół gwizdka. Do momentu, w którym trener wzywa go na rozmowę - i wypowiada słowa, których Luca nie spodziewał się już nigdy usłyszeć.
To historia o pierwszej miłości, która przychodzi w najmniej odpowiednim momencie. O chłopaku, który musi zdecydować, czy odważy się zaufać komuś na tyle, by pozwolić jej zostać - nawet jeśli całe życie uczyło go, że ludzie odchodzą.
Bo największym ryzykiem nie jest przegrany mecz.
Tylko oddanie komuś serca.
Nowy Jork. Miasto, które dla Jaxa Thomasa stało się drugim domem. Pracował jako programista w wielkiej, znanej korporacji. Mężczyzna nigdy nie krył się ze swoim talentem do komputerów, nawet jedenastoletnią bratanicę nauczył kilku sztuczek.
Niestety nie wszystko poszło po jego myśli, gdy natrafił na kogoś, komu udało mu się go shakować. Pierwszy raz w życiu.
A jeśli rzekomy haker nosi kabaretki, krótkie spódniczki i maluje usta na czerwono, to nie wiadomo jak sobie z tym poradzić. A już na pewno nie wtedy, gdy ludzie na tego hakera mówią Kitty.
Przez komputer do serca? Do tej pory Jax nie wierzył w podobne rzeczy, ale wtedy poważnie zaczął się zastanawiać.
A Kitty miała swoje własne powody, dlaczego chciała to zrobić. I wcale nie chodziło o pieniądze, jakieś firmowe informacje, bo tutaj liczył się właściciel komputera. Sam Jax miał dla niej znaczenie, ponieważ kiedyś coś jej obiecał, ale nie dotrzymał słowa.
A ona teraz zamierzała po to wrócić. Zamierzała odebrać to, co powinno należeć do niej.