BLUE FOR THE HEDGEHOG | Oki

BLUE FOR THE HEDGEHOG | Oki

  • WpView
    LECTURAS 21,849
  • WpVote
    Votos 2,340
  • WpPart
    Partes 42
WpMetadataReadContinúa
WpMetadataNoticeÚltima publicación dom, abr 5, 2026
Oskar Kamiński ma wszystko, o czym marzył dzieciak z osiedla: platynowe płyty, wierną ekipę i dziewczynę, która dzieli z nim scenę. Michalina jest idealnym dopełnieniem jego wizerunku - raperka, piękna kobieta, partnerka w biznesie. Wszystko gra do momentu, gdy u Miłosza w kuchni Oskar podaje puszkę Redbulla dziewczynie, której wzrok tnie głębiej niż najostrzejszy bit. Kinga „Bunny" Zając nie szuka atencji. Jako producentka woli chować się za konsoletą, zamieniając chaos w dźwięki, które podbijają listy przebojów. Ma prosty plan na życie: bity, kofeina i święty spokój. Jednak spotkanie blondyna z jeżem na głowie wywraca jej playlistę do góry nogami.
Todos los derechos reservados
#3
sbm
WpChevronRight
Únete a la comunidad narrativa más grandeObtén recomendaciones personalizadas de historias, guarda tus favoritas en tu biblioteca, y comenta y vota para hacer crecer tu comunidad.
Illustration

Quizás también te guste

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Save her || Spider-Man
  • NEMO | OKI
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • Snowflakes || minsung
  • teacher's pet | yoonmin
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Más detalles
WpActionLinkPautas de Contenido