Na obrzeżach małego miasta stoi opuszczone wesołe miasteczko, o którym nikt nie chce rozmawiać. Nie ma tam prądu. Nie ma ochrony. Nie ma powodu, żeby ktokolwiek tam wracał. A jednak nocą karuzele zaczynają się poruszać. Światła migają w pustce. I słychać śmiech dzieci, których nie powinno już tu być. Nastya nigdy nie chciała wracać w to miejsce. To właśnie tam wypowiedziała słowa w języku, którego nikt nie zna. I to właśnie stamtąd jej przyjaciółka nie wróciła. Ivan nie wierzy w duchy ani legendy. Wierzy w fakty, w ciszę i w kontrolę.
Ale nawet on zaczyna zauważać rzeczy, których nie da się logicznie wyjaśnić,
a jego własne blizny przypominają mu, że przeszłość zawsze znajduje drogę powrotną.
Gdy dwójka młodych ludzi próbuje odnowić zapomniane miasteczko, odkrywają, że nie wszystko, co zostało zamknięte, powinno zostać otwarte. Niektóre miejsca nie chcą ratunku. Chcą pamięci. Albo zemsty...