Magnolia była przyzwyczajona do widzenia oraz słyszenia rzeczy, których inni nie dostrzegali. Głosy rzadko ucichające w jej głowie, potwór mieszkający razem z nią, zjawy nawiedzające sny oraz lustra uparcie nie pokazujące jej własnego odbicia. Towarzyszyły temu nieustające próby morderstwa dziewczyny, kończące się bez najmniejszego zadrapania. Bo jak coś, co teorytycznie nie istnieje mogłoby ją skrzywdzić? A przynajmniej w oczach reszty.
Chowała się pod przykrywką normalności, zamiłowania do literatury, przygnębiającą poezją oraz próbami skontaktowania się z demonami.
Nie wiedziała jednak, że rzeczywiście jej życzenie się spełni.
Bo mrok, który w niej jest, nie był przypadkowy. Ziarenko zasadzone dawno temu zaczęło rosnąć, rozdzierając i wprowadzając chaos w ciele i umyśle Magnolii.
Jednakże może ludzie dookoła niej mają rację, a to wszystko wina choroby?
Choć, czy omamami można nazwać tą dziwną krainę z mrożącymi krew w żyłach istotami, magicznymi stworami z własną historią, czy zasadami, krainę pełną groteski i śmierci, jednocześnie miejsce, gdzie nareszcie czuje się... właściwie?
Ona już sama nie wie komu powinna wierzyć. Osoby noszące znamiona przeszłości, którą mózg skutecznie próbuje wyprzeć, próbują przemówić jej do rozsądku. Lecz ten pan śmierci oraz pradawnej mocy jest tak fascynujący, że nie może się oprzeć. Bo jak się oprzeć komuś, kto sprawia, że czujesz się normalna?
Zostaje ostatnie pytanie. Jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić?
All Rights Reserved