
Przychodzą do mnie, gdy chcą, by wszystko ucichło. Myślą, że jestem końcem. Granicą. Że to w głębi pode mną kończy się oddech. Nie wiedzą, że czasem odpowiadam. Gdy noc staje się zbyt ciężka, a czyjeś dłonie zbyt długo zaciskają się na mojej poręczy, pojawia się on. Nie wszystko, co patrzy z ciemności, chce cię skrzywdzić. Nie każda otchłań kryje się w wodzie pod mostem. Czasem odnajdziesz ją w czyichś oczach.All Rights Reserved
1 part