Han jisung był nastolatkiem który chorował na depresję. Chodził do szkoły w której go dręczono, bito aż dopóki nie zemdleje i wiele innych. Nie miał znajomych, swoją mamę widział tylko 1 raz na tydzień a czasami raz na miesiąc a taty nie miał. Jego życie się waliło kiedy chciał wszytko zakończy, ktoś nieznajomy dla jisunga go uratował. Mimo tego ze byli dla siebie obcy, patrzyli na siebie jakby znali się od piaskownicy, a przecież nie znali się. Pomiędzy nimi zaczął kwitnąć czerwony kwiat zwany różą, i tak zaczęła się ich miłość. Mimo ze ich znajomość rozpoczęła się smutnym wydarzeniem, zakończyła się miłością która nie przestaje kwitnąć
All Rights Reserved