Luty, Anno Domini 1096
Jaromir, uciekający przed gniewem możnowładcy z Gniezna, dostaje się do Magdeburga, gdzie ma zamiar rozpocząć nowe życie.
Nie ma srebra, ma tylko stary miecz, konia Borutę, oraz niewyparzoną gębę, przez którą szybko ląduje w celi.
Rozdziały w każdą środę i sobotę (wybaczcie, że nie częściej, ale pracuję)
Prośba od Autora: Jeśli komuś spodoba się powieść i zechce zrobić okładkę, przyjmę z chęcią, obecna, tymczasowa, jest wygenerowana przez Ai, wybaczcie, lecz brak mi umiejętności by stworzyć samemu.
All Rights Reserved