W lesie pośrodku niczego znajduje się Uniwersytet Humanistyczny - dziwna, tajemnicza prywatna uczelnia, która może się pochwalić najlepszym programem humanistycznym w kraju.
To właśnie tam Konstancja Szczygieł postanawia uciec od monotonii życia, w którą wpadła, a przyświeca jej jeden cel - znaleźć pomysł na książkę (a do tego wizja życia rodem z książek dark academia wydaje się jej aż zbyt kusząca). Z początku wszystko zapowiada się dobrze: znalazła przyjaciół po latach życia z poczuciem chronicznej samotności, otoczenie uczelni ma swój niepowtarzalny urok, a do tego w jej głowie w końcu pojawia się cień inspiracji. Spokój kończy się wraz z dniem, kiedy na kampusie zostaje znalezione martwe ciało. W każdych innych okolicznościach Konstancja uznałaby to za znak od wszechświata, że to o tym powinna napisać książkę. Istnieje jednak pewien problem.
To Konstancja znalazła ciało. Władzom uczelni oraz policji jakby nie zależało, żeby dowiedzieć się, co się wydarzyło tamtego dnia. A Szczygieł przeczytała za wiele książek w swoim życiu i wpada w paranoję, że to ją będą próbowali oskarżyć o morderstwo.
Jednak to nie stanowi problem. Bowiem nikt nie mówi o tym, że na szyi ofiary znalazły się dwa czerwone ślady, jakby po ugryzieniu wampira. Z tym że... wampiry przecież nie istnieją... Prawda?
All Rights Reserved