Nie było jej w Nowym Yorku od 372 dni. Uciekła -przed wspomnieniami, bólem, sobą.. Ale są takie miejsca i prawdy przed, którymi nie da się uciec. Kiedyś była jasnym światłem. Potem zgasła pochłonięta przez mroczną ciemność. A teraz musi zmierzyć się z tym kim się stała -z tym co on z niej zrobił.. Czy złamany człowiek potrafi jeszcze czuć? Czy można odbudować siebie z roztrzaskanych fragmentów szkła, gdy każdy z nich wbija się coraz głębiej raniąc tak samo jak wtedy? Wystarczyło jedno kłamstwo. Jedno by poruszyć rwącą lawinę, która pochłania wszystko i wszystkich na swojej drodze. Prawda i fałsz splatają się w całość a ona będzie musiała zadać sobie pytanie czy złamanie jakiego doznała było najgorszym co mogło ją spotkać.. czy dopiero to co nadchodzi okaże się być jej ostateczną próbą? Bo może to co się w niej rozpadło wcale nie zgasło. Może roztrzaskane szkło potrafi płonąć -i to właśnie w tym ogniu zrodzi się coś nowego.. niebezpiecznego i nieokiełznanego. Prawdziwego.
More details