" Jak zostać Hohenstauffenem"
**„Chciałem tylko pojeździć na motorze i nie sprawdzać co noc, czy moja matka wciąż oddycha, a dostałem luksusowy areszt domowy, ojca, który w ramach terapii rodzinnej po cichu wyżyna imperium własnego wuja, i tron, który wszyscy próbują mi wbić na głowę młotkiem."**
Trzy miesiące. Dokładnie tyle czasu minęło od dnia, w którym na schodach pałacowej kaplicy w Bergstagu padły strzały. Trzy miesiące, odkąd matka Gabriela weszła między niego a kulę snajpera, a jego dotychczasowe życie roztrzaskało się o zimny, zakrwawiony kamień.
Teraz piętnastoletni Gabriel mieszka w luksusowej, alpejskiej fortecy Christophera. Ma prywatny tor motocrossowy, ochronę z byłych sił specjalnych na każdym kroku i klatkę tak szczelną, że nawet powietrze wydaje się w niej kontrolowane. Oficjalnie to tylko „tymczasowe środki bezpieczeństwa". Nieoficjalnie - to początek najbrudniejszej wojny, jaką ta dynastia widziała od pokoleń.
Podczas gdy Gabriel walczy z powracającymi flashbackami zamachu i próbuje poskładać relacje z matką, w cieniu toczy się bezwzględne polowanie. Christopher wie, że systemy bezpieczeństwa zawiodły, bo w strukturach wciąż tkwią ludzie lojalni wobec jego wuja - księcia Edmunda, dawnego „cienia" Korony. Spektakularny zamach w biały dzień pozostawił jednak ślady, które pozwalają Christopherowi na systematyczne, ciche niszczenie imperium wpływów Edmunda.
Gabriel nie zna politycznych układów Altebergu i nie chce ich znać. Widzi jednak zniknięcia ojca, narastające napięcie, zmiany w ochronie i nagłówki gazet, które coraz głośniej pytają o przyszłość tronu. Bardzo szybko odkrywa, że w tej cichej, bezpardonowej wojnie nikt nie jest bezpieczny, a on sam - choćby nie wiem jak bardzo chciał uciec - stał się najważniejszą figurą na szac hownicy.
Bo najgorsze w byciu celem nie jest to, że ktoś chce cię zabić. Najgorsze jest to, że gdy dorośli zaczynają cię „chronić", ty