Po wyznaniu Jamesa i Kirka, zespół zaczyna się sypać. Próby są napięte, bo wszyscy czują, że coś się zmieniło, ale nikt nie chce tego powiedzieć na głos. Lars robi się coraz bardziej wściekły i zazdrosny o to, jak James oddala się od reszty i skupia na Kirku. Jason widzi, że to wszystko idzie w złą stronę, ale trzyma się z boku, bo „i tak nikt go nie słucha".
James i Kirk próbują to utrzymać w tajemnicy, ale im bardziej się chowają, tym bardziej wszystko pęka. Muzyka zaczyna odzwierciedlać ich relacje - cięższa, bardziej chaotyczna, pełna niedopowiedzeń.
W końcu na jednej próbie Lars wybucha, padają słowa, które rozwalają atmosferę w zespole. Nikt już nie gra tylko „muzyki" - każdy gra własne emocje.
I nagle Metallika przestaje być tylko zespołem, a zaczyna być polem bitwy.
All Rights Reserved