Redline
  • WpView
    Reads 341
  • WpVote
    Votes 27
  • WpPart
    Parts 14
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Sun, Aug 16, 2026
WpInfo
Fiction
Romance
"Na prostej każdy potrafi wcisnąć gaz. Prawdziwy kierowca wygrywa w zakrętach." Po śmierci ojca Izzy przejęła rodzinny warsztat i odcięła się od świata, który kiedyś kochała najbardziej. Nocne ulice Chicago miały już nigdy nie stać się jej domem. Wszystko zmienia się, gdy przypadek wciąga ją z powrotem do świata nielegalnych wyścigów, ryku silników i ludzi żyjących na granicy. Tam poznaje Dantego. Aroganckiego kierowcę Porsche, który nie znosi przegrywać. Ich pierwsze spotkanie kończy się kłótnią. Drugie wyzwaniem. Każde kolejne sprawia, że granica między nienawiścią a fascynacją zaczyna się zacierać. W świecie, gdzie liczy się każda sekunda, jeden błąd może kosztować wszystko. A czasem największym ryzykiem nie jest prędkość... ...tylko druga osoba.
All Rights Reserved
#261
cars
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Need a break - Jann ✓
  • Bad sister
  • Uprowadzona2
  • The game became my life [ZAKOŃCZONE]
  • Catch My Heart
  • „Ciao amore"
  • Moje przygody z koniem
  • Against my wishes
  • In Your Eyes • Hemmings ✔
  • Myśli i cytaty

- Ja... Ja jestem zepsuta. Nie zasługujesz na mnie - wyłkałam. Nie mogłam znieść myśli, że tak dobry człowiek jak on mógł mnie pokochać. To było absurdalne. - Nie jesteś zepsuta - objął moją twarz w swoje ciepłe dłonie. - Jesteś wyniszczona od środka. - Nie. To nie prawda. Tak bardzo siebie nienawidzę, a przez to nie potrafię nawet pojąć, że ktoś w ogóle może mnie polubić - schowałam twarz w swoich dłoniach, jednocześnie przerywając nasz kontakt wzrokowy. - Pomogę ci. Musisz mi zaufać - odrzekł już nieco skruszonym głosem. Blondyn musnął mój podbródek, przez co spowodował, że nasze tęczówki znowu się spotkały. - Obiecaj, proszę. Obiecaj, że o mnie nie zapomnisz. Nawet na godzinę. Proszę... - wyszeptałam błagalnie, czując jak w moim przełyku formuje się, uniemożliwiająca oddychanie, gula. - Obiecuje - przysiągł. - A gdybym się poddała? Czy został byś przy mnie? Czy kochał byś mnie mimo wszystko? - zadawałam kolejne pytania. Czułam jak do moich, całkowicie wypranych z emocji oczów, napływają gorzkie łzy. Na moje pytania odpowiedziała jedynie powodująca jeszcze większy ból w moim całym ciele cisza, która rozprzestrzeniała się jak zaraza, powoli zabijająca we mnie wszystko. Teraz już wiedziałam, że chłopak nie był co do tego pewien...

More details
WpActionLinkContent Guidelines